Jak wpływa schizofrenia na zdolność pracy i nauki?

Nie przestawaj się uczyć.

Nie przestawaj się uczyć, nawet gdy chorujesz! Miałeś kiedyś takie poczucie, że wiesz już wszystko? Że życie toczy się już swoim rytmem, i nie potrzebujesz więcej niczego chłonąć?

Jeśli tak, no to… w gruncie rzeczy naturalne. Dużo osób ma takie momenty. Ale wiesz co? Wtedy właśnie najłatwiej się zakopać, a stagnacja w psychice, w zdrowiu, w uczuciach – to naprawdę potrafi dokuczyć.

„Nie przestawaj się uczyć” brzmi jak wyświechtane hasło. Jak reklamowe hasło apki do uczenia się języków. Ale ja chciałbym, abyś dziś pomyślał o tym inaczej. Nie jako o sloganie, a raczej jako o czymś fundamentalnym, jak o sposobie na trzymanie się życia, zwłaszcza gdy zdrowie psychiczne Cię wystawia na próby.

Bo jeśli borykasz się ze schizofrenią, lękami, depresją, to nauka staje się nie tylko możliwością, lecz również narzędziem. To jak lina, za którą możesz się pociągnąć, kiedy czujesz, że wpadłeś w ciemność.

Uczenie się to coś więcej niż szkoła! 

Zacznijmy od obalenia jednego mitu, że nauka kończy się na maturze, na studiach albo w pierwszym zatrudnieniu. Nic bardziej mylnego. Właściwie dopiero wtedy zaczyna się najciekawsze. Bo szkoła daje Ci narzędzia, ale życie pokazuje Ci, jak ich używać.

Ile razy nauczyłeś się czegoś zupełnie nieoczekiwanego? Nie w szkolnej ławce, nie z książki, tylko w rozmowie z kolegą, podczas terapii, w poczekalni szpitalnej, czy nawet w momencie kryzysu psychicznego. To są lekcje, które zostają.

Dla osoby zmagającej się z chorobą psychiczną uczenie się to nie tylko wiedza z podręcznika. To uczenie się siebie. Swoich granic, swoich wyzwalaczy, ale też swoich atutów. To codzienne odkrywanie: jak reaguję na stres? Jak radzę sobie z emocjami? Jak mogę je wyrażać w zdrowszy sposób?

Niekiedy wydaje nam się, że uczenie się to definicje, równania, fakty. A to nieprawda. Nauczanie się to także nauka, jak wytrzymać gorszy dzień. To znajomość własnego rytmu. To wiedza, która nie pojawia się w encyklopedii, ale której nie da się przecenić.

Mózg, który lubi ruch…

Twój mózg nie jest statyczny. On się zmienia. I to non stop. To, że dzisiaj trudno Ci się skupić, nie oznacza, że tak będzie zawsze. To, że pamięć szwankuje w epizodzie schizofrenicznym, nie znaczy, że nie da się jej trenować.

Tu wchodzi w grę słowo: neuroplastyczność. Ale nie daj się zwieść. To nic strasznego. Neuroplastyczność to po prostu zdolność mózgu do adaptacji, do tworzenia nowych połączeń neuronowych. Mózg jest jak mięsień. Jeśli go ćwiczysz, rośnie. Jeśli go zaniedbasz, słabnie.

Każda nowa umiejętność, nawet tak prosta jak nauczenie się nowego przepisu kulinarnego powoduje, że Twoje neurony nieco inaczej się łączą. I wiesz co? To ma ogromne znaczenie w zdrowiu psychicznym. Bo im bardziej elastyczny mózg, tym lepsze radzenie sobie z objawami, tym większa odporność na stres, tym łatwiej podnieść się po kryzysie.

A teraz wyobraź sobie coś: Twój mózg jako ogród. Jeśli w nim nie działasz, zarastają go chwasty. Ale jeśli siejesz nowe rośliny, podlewasz, eksperymentujesz, to wtedy on rozkwita. Nauka to właśnie podlewanie tego ogrodu.

Nauka jako strategia w schizofrenii…

Powiedzmy to jasno: schizofrenia to nie tylko halucynacje i urojenia, jak to często widzi społeczeństwo. To cała gama doświadczeń od problemów poznawczych, przez trudności emocjonalne, aż po wyzwania społeczne. I tu właśnie uczenie się staje kluczowe.

Nauka o samej chorobie, to pierwszy krok. Pacjent, który rozumie, co się z nim dzieje, ma większą kontrolę. Rodzina, która wie, jakie są objawy, potrafi szybciej reagować. To jest wiedza praktyczna, ratująca życie.

Ale uczenie się to też strategie. Nauczanie się technik oddechowych, metod uziemiania, rozpoznawania sygnałów ostrzegawczych. To trochę jak posiadanie instrukcji obsługi do siebie, Nie pełnej, ale wystarczającej, by nie pogubić się w chaosie.

Nie bój się nowych doświadczeń! 

W tym miejscu wkrada się lęk. Uczenie się nowych rzeczy bywa przerażające. Pójście do nowej grupy wsparcia. Zapisanie się na zajęcia. Próba rozmowy z nieznajomym. To wszystko wzbudza w głowie alarm.

Ale każda nowa rzecz, nawet drobna, otwiera drzwi. Nauczanie się gotowania nowego dania to nie tylko kulinaria, to budowanie poczucia sprawczości. Nauczenie się obsługi nowej aplikacji? To krok do niezależności.

Może to brzmi banalnie, ale nauka nowych drobiazgów ma ogromną siłę terapeutyczną. To trochę jak zbieranie monet. Każda mała umiejętność składa się na większy skarb.

Ciekawość to lekarstwo. Poważnie. Badania pokazują, że ciekawi ludzie żyją dłużej, lepiej i szczęśliwiej. A w chorobie psychicznej ciekawość może być jak światełko, które prowadzi Cię do przodu.

Kiedy ostatnio zrobiłeś coś po raz pierwszy? Spróbowałeś nowej potrawy? Poszedłeś inną drogą do sklepu? Ciekawość nie musi oznaczać wielkich projektów. Czasami to małe eksperymenty! 

Jak się uczyć w chorobie psychicznej?

Dobra, zeszliśmy na ziemię. Jak realnie można się uczyć, kiedy ma się schizofrenię albo depresję? Kilka prostych pomysłów:

  • Notatki – zapisuj drobiazgi, bo pamięć bywa zawodna.
  • Fiszki – banalne, ale świetne, żeby przypominać sobie ważne rzeczy.
  • Podcasty – idealne, gdy nie masz siły czytać.
  • Grupy wsparcia – uczysz się od innych, a jednocześnie uczysz ich.
  • Małe cele – zamiast „nauczę się angielskiego”, zacznij od „zapamiętam 5 słów”.

Nie chodzi o tempo. Nie chodzi o perfekcję. Chodzi o proces.

Prawda jest taka, że najważniejszą lekcją w życiu jest poznanie siebie. A to, wbrew pozorom, nie jest proste. Terapia to nauka. Każda sesja to odkrycie. Czasami bolesne, czasami piękne, ale zawsze potrzebne. Uczenie się swoich emocji, myśli, reakcji – to jest fundament zdrowienia.

I wiesz, co jest najpiękniejsze? Że w tej szkole nie ma ocen. Nie musisz być „najlepszy”. Wystarczy, że jesteś obecny.

Nie da się uczyć bez błędów. To jakby chcieć pływać, nie zamaczając się.

Pomyśl o kryzysie psychicznym. Jasne, to trudne doświadczenie. Ale czy nie nauczyło Cię czegoś o sobie? O swoich granicach? O tym, kto naprawdę Cię wspiera?

Każdy błąd to materiał do nauki. I tak czasem to boli. Ale sportowcy też upadają. A potem wstają i biegną dalej.

Nie przestawaj się uczyć, to nie pusty frazes. To przepis na życie. To sposób, by się nie pogrążyć. Żeby iść naprzód, nawet jeśli to tylko małe kroki.

Nie musisz uczyć się rzeczy wielkich. Nie musisz być geniuszem. Wystarczy, że będziesz ciekawy. Że będziesz gotowy. Że nie zamkniesz się w stagnacji.

Bo życie to szkoła bez dzwonka na koniec. I pytanie do Ciebie brzmi: czego dziś chcesz się nauczyć?

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Scroll to top